Za nami I runda rozgrywek o Drużynowe Mistrzostwo I ligi. Zwycięstwa w nich odniosły zespoły z Tarnowa, Rybnika, Rzeszowa i Daugavpils. Którzy zawodnicy z tych ekip zasłużyli na pochwałę? Kto wyróżniał się w ekipach pokonanych w minioną niedzielę? Poniżej przedstawiamy naszą ósemkę kolejki I rundy I ligi.
1. Mariusz Węgrzyk (RKM ROW Rybnik)
Kapitalny powrót do macierzystego Rybnika. Gdy stało się jasne, iż Peter Ljung nie będzie w tym roku jeździł w barwach ROW-u, kibice liczyli, iż to "Węgorz" będzie liderem zespołu. W pierwszym spotkaniu nowego sezonu Węgrzyk wywiązał się z tego zadania wyśmienicie. W Gnieźnie po każdym starcie odjeżdżał rywalom i łatwo zdobył 15 punktów, do tego rybniczanie odnieśli zwycięstwo. Czego chcieć więcej?
2. Maciej Kuciapa (Marma-Hadykówka Rzeszów)
Po rocznej przerwie spotkaniem z ostrowskim KM-em "Ciapek" rozpoczynał swoje starty w Rzeszowie. Tylko w pierwszym biegu Kuciapa musiał oglądać plecy rywali, przyjeżdżając na trzeciej pozycji. Później wychowanek Stali zapisał na swoim koncie cztery zwycięstwa i z dorobkiem 13 punktów był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej ekipy.
3. Krzysztof Jabłoński (Start Gniezno)
"Jabłko" także powrócił do macierzystego klubu, w którym po raz ostatni startował w 2003 roku. W swoim pierwszym spotkaniu Jabłoński nie tylko był najlepszym zawodnikiem swojej ekipy, ale służył także pomocą swoim kolegom. To na jego sprzęcie w drugiej części zawodów cenne punkty zdobywał młodszy brat, Mirosław. Jednak po meczu Jabłoński nie miał powodów do zadowolenia - pomimo jego świetnej postawy, drużyna Startu przegrała na inaugurację na własnym stadionie.
4. Grigorij Łaguta (Lokomotiv Daugavpils)
Zimą klub z Łotwy nie dokonał spektakularnych transferów, dlatego co niektórzy wróżą mu walkę o utrzymanie. Jeśli jednak Łaguta nadal będzie w takiej formie, to ekipa z Daugavpils ponownie może walczyć o czołowe pozycje w I lidze. W spotkaniu z GTŻ-em Rosjanin pojechał jak na lidera przystało, zdobywając komplet 15 punktów. Czyżby I liga była za słaba dla Łaguty?
5. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów)
Tego można było się spodziewać. Startujący od lat w elicie "Koldi" wygrywał w Poznaniu z "Skorpionami" z dziecinną łatwością. Kołodziej zdobył dla tarnowskiej Unii 14 punktów i bonus, a "Jaskółki" zrobiły pierwszy krok w kierunku powrotu do CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Nam wydaje się, iż Kołodziej będzie częstym gościem naszego zestawienia.
6. Maksim Bogdanov (Lokomotiv Daugavpils)
O tym, iż Łotysze są niezwykle silni na własnym torze w minioną niedzielę przekonali się zawodnicy GTŻ-u Grudziądz, którzy nie znaleźli sposobu na pokonanie Bogdanova. Młody Łotysz zainkasował tym samym 14 punktów i bonus.
7. Adam Kajoch (PSŻ Poznań)
W minionym roku w Lesznie mieli kłopot bogactwa na pozycji juniorów - Kajoch, Kasprzak, Pavlic, Pawlicki. W tej sytuacji ten pierwszy nie otrzymywał zbyt wielu okazji do jazdy. Dlatego po sezonie młody zawodnik zdecydował się na transfer do ekipy "Skorpionów" i chyba nie żałuje. W pierwszym meczu, pomimo wymagającego rywala z Tarnowa, udało mu się zdobyć 9 punktów i bouns. Bez wątpienia Kajoch będzie silnym punktem PSŻ-u w tym sezonie.
8. Kevin Woelbert (GTŻ Grudziądz)
Młody Niemiec nie potrafi sobie znaleźć w Polsce klubu na stałe. Oglądaliśmy go już w Zielonej Górze i Gnieźnie. Teraz nadszedł czas na Grudziądz i należy przyznać, iż jeśli Woelbert utrzyma wysoką formę, to bęidziemy mogli go podziwiać w każdym spotkaniu z udziałem GTŻ-u. Na Łotwie niemiecki żużlowiec zdobył 7 punktów i bonus, co było trzecim wynikiem w drużynie. Oby tak dalej!