W świąteczny poniedziałek na torach I ligi rozegrano komplet spotkań. Po ich zakończeniu już tylko dwa zespoły utrzymały status niepokonanego. Co więcej, już tylko jeden zawodnik na zapleczu elity nie doznał porażki i jest to dość niespodziewanie (?) Mariusz Węgrzyk.
1. Mariusz Węgrzyk - RKM ROW Rybnik (2)
"Mario" nadal znajduje się poza zasięgiem rywali na I-ligowych torach. Chyba nawet kibice w Rybniku nie zakładali, iż Węgrzyk po dwóch pierwszych meczach nowego sezonu będzie legitymował się średnią biegową w wysokości 3.000, będąc tym samym najlepszym zawodnikiem I ligi. Dodatkowy plus za opanowanie nerwów - drugie spotkanie kapitan "Rekinów" musiał wygrać ostatni wyścig i tak też zrobił.
2. Matej Ferjan - GTŻ Grudziądz (1)
Widać, że Słoweńcowi służy powrót do I ligi. W wygranym przez GTŻ spotkaniu z gnieźnieńskim Startem to właśnie Ferjan był liderem drużyny, zdobywając 12 punktów. Jeśli były zawodnik gorzowskiej Stali utrzyma formę, a wspierać go będą pozostali zawodnicy z Grudziądza, to być może w końcu w tym roku kibicom zgromadzonym na stadionie przy ul. Hallera będzie dane oglądać drużynę o najwyższe cele.
3. Karol Ząbik - KM Ostrów (1)
"Zober" to kolejny żużlowiec w naszym zestawieniu, któremu służy jazda na zapleczu CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze. Już w pierwszej kolejce zawodnik ostrowskiego KM-u pokazał, że jest w "gazie". Jednak ostrowianie polegli w Rzeszowie, więc też zabrakło miejsca w naszym pierwszym zestawieniu dla byłego IMŚJ. W meczu z poznańskim PSŻ-em Ząbik spisał się jeszcze lepiej, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem w swoim zespole. Do tego KM odniósł pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Czego chcieć więcej?
4. Janusz Kołodziej - Unia Tarnów (2)
Zgodnie z naszymi przewidywaniami, "Koldi" staje się stałym gościem naszego zestawienia. Drugi mecz z rzędu rywale mają ogromny problem z pokonanem byłego IMP. W Lany Poniedziałek Łotysze z Daugavpils znaleźli sposób na kapitana Unii dopiero w ostatnim wyścigu. Należy przypuszczać, iż "Jaskółki" z taką formą Kołodzieja i jego kolegów, bez problemów wjadą do żużlowej elity po zakończeniu sezonu.
5. Charlie Gjedde - Marma Hadykówka Rzeszów (1)
Duńczyk jako jedyny z ekipy Marmy-Hadykówki Rzeszów potrafił nawiązać równorzędną walkę z żużlowcami "Rekinów" w wielkanocny poniedziałek. Gjedde na obiekcie przy ul. Gliwickiej startował po raz pierwszy w karierze i zdobył 15 punktów. To dobra wiadomość dla fanów "Żurawi", szczególnie w przypadku słabszej dyspozycji braci Drymlów czy Mikaela Maxa.
6. Artur Mroczka - GTŻ Grudziądz (1)
Swoim wielkanocnym występem aktualny IMEJ pokazał, że występ na Łotwie to wpadka przy pracy. Mroczka zdobył 7 punktów i bonus w starciu z gnieźnieńskim Startem. Był to najlepszy wynik osiągnięty przez polskiego juniora w meczach I ligi rozegranych w Lany Poniedziałek.
7. Maksim Bogdanov - Lokomotiv Daugavpils (2)
Pierwsze mecze nowego sezonu pokazują, iż Łotysz będzie w tym roku drugim filarem, obok Grigorija Łaguty, zespołu z Daugavpils. Bogdanov bez kompleksów walczył w Lany Poniedziałek z faworyzowanymi "Jaskółkami" i na nieznanym sobie torze wywalczył 10 "oczek". Nic zatem dziwnego, iż już teraz spekuluje się, iż po sezonie po Łotysza ustawi się kolejka chętnych.
8. Paweł Miesiąc - Marma Hadykówka Rzeszów (1)
"Łełek" w poniedziałek był tym zawodnikiem, którego wyjazd na tor w Rybniku dał fanom "Żurawi" szanse na zwycięstwo na Górnym Śląsku. O ile Miesiąc swój pierwszy bieg wygrał, to później było już nieco gorzej. Jednak należy przyznać, iż na tle bezbarwnie prezentujących się Kuciapy i Maxa, wychowanek Stali pokazał się z dobrej strony. Szkoda tylko, iż w obliczu nieuchronnego przyjścia do Rzeszowa Nickiego Pedersena, Miesiąca będzie czekać "grzanie" ławy.
W nawiasach podano, po raz który zawodnik znalazł się w naszym zestawieniu.