W Lany Poniedziałek w CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze odbyły się tylko trzy spotkania, gdyż mecz Unibaksu Toruń z Falubazem Zielona Góra został przełożony na maj. Kto jednak zaimponował formą w spotkaniach rozegranach w świąteczny poniedziałek? Poniżej prezentujemy nasze zestawienie.
1. Jason Crump - Atlas Wrocław (1)
O ile występ Crumpa w pierwszej kolejce do perfekcyjnych nie należał, to już w Lany Poniedziałek Australijczyk był poza zasięgiem rywali. To głównie dzięki dobrej postawie byłego mistrza świata wrocławianie odwrócili losy spotkania i zdołali pokonać beniaminka z Gdańska. A Crump? Zdobył pierwszy w tym sezonie komplet punktów i pokazał, że w tym roku będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do zgarnięcia światowego czempionatu.
2. Greg Hancock - Włókniarz Częstochowa (1)
Brakowało "Herbiego" w składzie drużyny spod Jasnej Góry w pierwszym meczu nowego sezonu. Na szczęście Amerykanin zgodził się na obniżkę płac i nadal będzie startować w zespole Włókniarza. To bardzo dobra wiadomość dla kibiców, bo z Hancockiem w składzie "Lwy" nie będą "chłopcami do bicia". Pokazał to ostatni mecz z leszczyńską Unią, w której kapitan częstochowian zdobył 13 punktów.
3. Tomasz Gollob - Caelum Stal Gorzów (1)
Po meczu inauguracyjnym przeciwnicy Golloba mieli powody do radości. Najlepszy polski żużlowiec w Lesznie zdobył 4 punkty i był bezradny w walce z "Bykami". Wychowanek bydgoskiej Polonii pokazał jednak, iż był to wypadek przy pracy, najprawdopodobniej spowodowany kłopotami sprzętowymi. W meczu przeciwko bydgoskiej Polonii, czyli niezwykle ważnym dla Golloba, był on poza zasięgiem rywali. Jak widać święta wielkanocne spędzone przy sprzęcie dają efekty.
4. Matej Zagar - Caelum Stal Gorzów (1)
W zeszłym roku Słoweniec był jedną z jaśniejszych postaci w zespole z Rzeszowa, który pożegnał się z elitą. Zagarowi szczególnie wyszedł mecz w Gorzowie, dlatego zimą sternicy Stali bez wahania zaproponowali mu kontrakt i chyba nie żałują. Na Smoczyku to właśnie Słoweniec wypadł najkorzystniej z całego zespołu. Podobnie było w Lany Poniedziałek - przeciwko Polonii zdobył on 14 punktów i bonus. Wychodzi na to, że obiekt przy ul. Śląskiej szczególnie "leży" Zagarowi.
5. Leigh Adams - Unia Leszno (1)
"Byki" wywiozły spod Jasnej Góry jeden punkt i to w głównej mierze, dzięki fenomenalnej jeździe doświadczonego Australijczyka. Wystarczyłoby, iż Adams nie wygrałby ostatniego biegu, w którym za rywali miał przecież Hancocka i Richardsona, a zwycięstwo pozostałoby w Częstochowie. Tymczasem dziesięciokrotny mistrz Australii zdobył komplet 15 punktów i po dwóch spotkaniach legitymuje się średnią biegową 3,000!
6. Emil Sajfutdinov - Polonia Bydgoszcz (2)
Niektórzy obawiali się jak Sajfutdinov poradzi sobie w cyklu Grand Prix, gdzie co bieg będzie musiał rywalizować z najlepszymi żużlowcami globu. Swoimi tegorocznymi występami Rosjanin odpowiada jednak tym, którzy mieli wątpliwości co do jego talentu. Przeciwko gorzowianom aktualny IMŚJ zdobył 12 punktów i bonus, co było najlepszym wynikiem w zespole. Rosjanin może tylko żałować, iż koledzy z drużyny nie dostosowali się do jego poziomu.
7. Martin Vaculik - Lotos Gdańsk (2)
"Ten chłopak naprawdę ma zadatki na zawodnika czołówki światowej" - te słowa Roberta Sawiny po meczu z wrocławskim Atlasem najlepiej obrazują jak ważną rolę pełni obecnie młody Słowak w zespole Lotosu Gdańsk. Dość pomyśleć, iż to właśnie ten młody żużlowiec był we Wrocławiu najskuteczniejszym zawodnikiem w szeregach beniaminka z Gdańska. Jego plecy musieli oglądać dużo bardziej doświadczeni - Watt czy Jędrzejak.
W nawiasach podano, po raz który zawodnik znalazł się w naszym zestawieniu.