Za nami V runda spotkań w CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze. Po raz kolejny obfitowała ona w spore sensacje, jaką na pewno było zwycięstwo częstochowskiego Włókniarza w Gorzowie. Głośnym echem odbił się także triumf Unibaksu Toruń na Stadionie Olimpijskim, gdyż po pierwszej części zawodów wydawało się, że dwa punkty pozostaną we Wrocławiu. Ponadto drugie ligowe zwycięstwo odniosła bydgoska Polonia. Którzy zawodnicy tych drużyn zasłużyli na pochwały?
1. Greg Hancock (4)
Mało kto spodziewał się, iż częstochowskim "Lwom" uda się wygrać w Gorzowie. Tymczasem fenomenalna jazda Amerykanina i Pedersena, który także znalazł się w naszym zestawieniu, sprawiła, iż dwa punkty powędrowały pod Jasną Górę. "Herbie" zdobył w Gorzowie 13 punktów i 2 bonusy. Do tego Amerykanin ma za sobą dwa bardzo dobre występy w tegorocznych turniejach Grand Prix. W Szwecji były IMŚ także znajduje się w kapitalnej dyspozycji. Czyżby to miał być sezon Hancocka?
2. Chris Holder (2)
Jeszcze na kilka godzin przed niedzielnym spotkaniem we Wrocławiu Australijczyk nie wiedział czy będzie w stanie w nim wystąpić. "Chrispy" poważnie się zatruł i nie czuł się na siłach, aby podjąć walkę z rywalami. Jednak spotkania z Atlasem są dla torunian szczególne, także dla Holdera, który w przeszłości startował na Dolnym Śląsku. Ponadto w ekipie "Aniołów" kontuzję leczy Robert Kościecha. W efekcie Holder podjął decyzję o wystartowaniu w zawodach. Efekt? 13 zdobyty punktów. Dodatkowo, to właśnie Holder w ostatnim wyścigu zapewnił zwycięstwo Unibaksowi, objeżdżając na ostatnim łuku Daniela Jeleniewskiego.
3. Nicki Pedersen (1)
Ostatnie tygodnie nie są udane dla Pedersena. Najpierw problemy z kontraktem w Polsce, później słaby występ w GP Czech i uraz kciuka w meczu Elitserien. "Power" zdecydował się jednak na start z kontuzją w GP Europy i znów jego wynik pozostawiał sporo do życzenia. W tej sytuacji sporo zawodników odpuściłoby sobie na dzień następny start w lidze polskiej. Jednak nie Pedersen. Mistrz świata przyjechał do Gorzowa i z dziecinną łatwością zdobył komplet 15 punktów. Do tego przyszło mu rywalizować w bardzo niekorzystnych warunkach - gdy tylko pokazywał się na torze przy ul. Śląskiej, na stadionie dało się słyszeć przeraźliwe gwizdy.
4. Adrian Miedziński (1)
Kibice w Toruniu chcieliby co tydzień oglądać takiego Miedzińskiego w akcji. Zawodnik Unibaksu zaliczył kapitalny występ przeciwko wrocławskiemu Atlasowi, zdobywając 13 punktów i 2 bonusy. Dość powiedzieć, że aż trzykrotnie plecy Polaka musiał oglądać Jason Crump, który w tym roku znajduje się w bardzo dobrej formie, co potwierdził zwyciężając GP Europy. Czyżby Miedziński miał być rewelacją tego sezonu?
5. Andreas Jonsson (2)
Miniony weekend był udany dla Szweda. W sobotę w Lesznie zajął on trzecią pozycję w GP Europy. Dzięki temu "AJ" jest obecnie wiceliderem klasyfikacji generalnej cyklu. Co więcej, w niedzielę jego Polonia pokonała na własnym torze Falubaz Zielona Góra. Dzięki temu "Gryfy", które miały nóż na gardle, odbiły się od dna tabeli.
6. Grzegorz Zengota (3)
"Zengiego" w niedzielę czekała ciężka przeprawa na torze w Bydgoszczy, gdzie rządzi Emil Sajfutdinov. Wprawdzie Rosjanina nie udało mu się pokonać, ale w ostatnim spotkaniu plecy zielonogórskiego młodzieżowca musieli oglądać tacy zawodnicy jak Jonsson czy Lindbäck. Ostatecznie Zengota zdobył 7 punktów i 4 bonusy, co było drugim wynikiem w zespole.
7. Emil Sajfutdinov (3)
W poprzedniej kolejce, w meczu z częstochowskim Włókniarzem, młody Rosjanin zaliczył mały kryzys formy. Jednak w minioną niedzielę wszystko powróciło do normy. Sajfutdinov zdobył 13 punktów i był ojcem zwycięstwa w starciu z zielonogórskim Falubazem. Wynik Rosjanina trzeba docenić tym bardziej, iż dzień wcześniej zaliczył on poważnego "dzwona" podczas turnieju Grand Prix w Lesznie.
W nawiasach podano, po raz który zawodnik znalazł się w naszym zestawieniu.