W minioną niedzielę rozegrano spotkania X rundy DM I ligi. Zwycięstwa w nich odniosłu drużyny Lokomotivu Daugavpils, GTŻ-u Grudziądz, Unii Tarnów oraz Marmy-Hadykówki Rzeszów. Którzy zawodnicy tych zespołów zasłużyli na pochwałę po dobrym występie?
1. Krzysztof Jabłoński (3)
Powrót do Gniezna okazał się strzałem w "dziesiątkę". O ile w zeszłym roku Jabłoński miewał spore wpadki na I-ligowych torach, to w tym roku jest pewnym liderem "czerwono-czarnych". To dzięki jego fenomenalnej postawie gnieźnianie wrócili z Łotwy z punktem bonusowym. Przypomnijmy, iż "Jabłko" zdobył w Daugavpils 20 punktów i bonus.
2. Sebastian Ułamek (1)
Chyba nikt nie ma wątpliwości, iż Ułamek lubi startować na torze w Ostrowie. Potwierdził to w minioną niedzielę, gdy zdobył dla swojej Unii Tarnów 14 puntków i bonus. To w głównej mierze dzięki bardzo dobrej i zespołowej jeździe "Seby" tarnowianie mogli się cieszyć z kolejnego ligowego zwycięstwa. Szkoda tylko, iż w momencie, gdy forma wychowanka częstochowskiego Włókniarza szła do góry, przytrafił mu się felarny wypadek w meczu szwedzkiej Elitserien.
3. Mariusz Węgrzyk (3)
Wprawdzie RKM ROW Rybnik przegrał w minioną niedzielę kolejne spotkanie ligowe, to jeśli fani "Rekinów" mają szukać jakiś pozytywów, to jest to na pewno występ Węgrzyka. "Mario" na bardzo twardym torze w Grudziądzu zdobył 16 punktów i zasygnalizował powrót do formy z początku sezonu, gdy rywale musieli oglądać jego plecy. To właśnie w głównej mierze dzięki Węgrzykowi rybniczanie powrócili z Grudziądza z punktem bonusowym, który biorąc pod uwagę, jak wyrównana jest w tym roku I liga, może okazać się bardzo ważny w ostatecznym rozrachunku.
4. Grigorij Łaguta (3)
Rosjanin ma za sobą kolejny dobry występ. W ostatnim meczu ligowym Łaguta zdobył 11 punktów, a jego dorobek mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie taśma w drugiej serii startów. Swoją dobrą dyspozycję Łaguta potwierdza także w szwedzkiej Elitserien i nie należy się dziwić fanom speedwaya w Rosji, iż w tym roku mają spore nadzieję w związku z występem rosyjskiej reprezentacji w DPŚ.
5. Matej Ferjan (3)
Takiego Ferjana kibice w Grudziądzu chcą oglądać. Nie dość, iż Słoweniec w ostatnim meczu z rybnickimi "Rekinami" był niezwykle skuteczny - zdobył 11 punktów i 2 bonusy, to potrafił także wspierać kolegów z pary. Dwukrotnie dzięki zespołowej jeździe Ferjana GTŻ zainkasował podwójne zwycięstwa, co okazało się bardzo ważne dla końcowego rezultatu. Przypomnijmy, iż GTŻ pokonał RKM ROW zaledwie różnicą trzech "oczek".
6. Maksim Bogdanov (6)
Łotysz po raz kolejny udowodnił, iż na własnym torze jest niemal nie do pokonania. W meczu z gnieźnieńskim Startem wielka nadzieja łotewskiego speedwaya zdobyła 14 "oczek", przegrywając tylko jeden bieg - dość sensacyjnie Bogdanova pokonał Linus Ekloef. Jednak w obliczu słabszej formy pozostałych zawodników, to właśnie zawodnik pochodzący z Daugavpils był ojcem zwycięstwa swojego zespołu.
7. Dawid Lampart (3)
Junior Marmy-Hadykówki powraca do wysokiej formy. W ostatnim meczu ligowym z poznańskimi "Skorpionami" Lampart zdobył 12 punktów i był liderem swojej drużyny. Na potwierdzenie dobrej dyspozycji rzeszowskiego młodzieżowca pozostaje fakt, iż pobił on o ponad dwie sekundy rekord toru przy ul. Hetmańskiej, który należał do doświadczonego Grzegorza Walaska.
8. Mateusz Szczepaniak (1)
W Rzeszowie wychowanek pilskiej Polonii pełnił niewdzięczną rolę rezerwowego. Jednak jego wejście w mecz było niezwykle efektowne, ale takzę efektywne. Szczepaniak po raz pierwszy wyjechał na tor w biegu numer dziewięć i od razu wystartował jako "joker". Co ciekawe, bieg zakończył się zwycięstwem Szczepaniaka, który później pojawiał się na torze jeszcze pięć razy. Ostatecznie Szczepaniak zdobył, startując z rezerwy, 17 punktów!
W nawiasach podano, po raz który zawodnik znalazł się w naszym zestawieniu.