|
| Foto tygodnia |

| Speedway Ekstraliga |
| TABELA 2011 | ||||
| 1. | Toruń | 14 | 29 | +77 |
| 2. | Zielona Góra | 14 | 26 | +115 |
| 3. | Gorzów | 14 | 23 | +58 |
| 4. | Leszno | 14 | 23 | +61 |
| 5. | Rzeszów | 14 | 12 | -39 |
| 6. | Wrocław | 14 | 11 | -44 |
| 7. | Tarnów | 14 | 8 | -102 |
| 8. | Częstochowa | 14 | 8 | -114 |
| I liga |
|
TABELA 2011 |
||||
| 1. | Bydgoszcz | 11 | 20 | +116 |
| 2. | Gdańsk | 11 | 13 | -5 |
| 3. | Gniezno | 11 | 13 | +15 |
| 4. |
Grudziądz |
11 | 8 | -125 |
| 5. | Daugavpils | 14 | 13 | -8 |
| 6. | Rybnik | 14 | 11 | -94 |
| 7. | Łódź | 14 | 11 | -210 |
| 8. | Poznań | 14 | 4 | -281 |
| II liga |
| TABELA 2011 | ||||
| 1. | Piła | 12 | 25 | +174 |
| 2. | Lublin | 13 | 24 | +111 |
| 3. | Ostrów | 13 | 23 | +166 |
| 4. | Opole | 12 | 17 | +34 |
| 5. | Równe | 13 | 10 | -66 |
| 6. | Karków | 13 | 9 | -128 |
| 7. | Rawicz | 13 | 9 | -48 |
| 8. | Krosno | 13 | 8 | -243 |
| Elite League |
| TABELA 2011 |
||||
| 1. | Poole Pirates | 28 | 58 | +131 |
| 2. | Eastbourne Eagles | 28 | 52 | +168 |
| 3. | King's Lynn Stars | 28 | 49 | +39 |
| 4. | The Lakeside Hammers | 28 | 46 | +36 |
| 5. | Coventry Bees | 28 | 43 | -5 |
| 6. | Belle Vue Aces | 28 | 41 | +1 |
| 7. | Peterborough Panthers | 27 | 39 | -5 |
| 8. | Wolverhampton Wolves | 28 | 38 | -76 |
| 9. | Birmingham Brummies | 28 | 35 | -85 |
| 10. | Swindon Robins | 27 | 22 | -204 |
| Elitserien |
| TABELA 2011 |
||||
| 1. | Indianerna Kumla | 16 | 35 | +129 |
| 2. | Piraterna Motala | 16 | 26 | +62 |
| 3. | Hammarby Sztokholm | 16 | 22 | -11 |
| 4. | Elit Vetlanda | 16 | 21 | +49 |
| 5. | Valsarna Hagfors | 16 | 20 | 0 |
| 6. | Vargarna Norrkoeping | 16 | 15 |
-44 |
| 7. | Vastervik Speedway | 16 | 15 | -65 |
| 8. | Dackarna Malilla | 16 | 13 |
-16 |
| 9. | Lejonen Gislaved | 16 | 13 | -104 |
| Speedway Grand Prix |
| DPŚ |
| Partnerzy |
Stowarzyszenie Sędziów Żużlowych
"Marian Wardzała - Między wierszami"
Witalność zawodowych klubów będzie zawsze sterowana stopniem zależności pomiędzy wygranymi, a przegranymi spotkaniami, oddziałującym bezpośrednio na reakcje ich zwolenników. Wymiar oczekiwań musi zatem wymuszać niejako szereg elementów składających się na ostateczny sukces. Speedway ligowy, szczególnie w najlepszym jakościowo wydaniu jest zatem poddawany tym samym regułom, a za najlepszy towar trzeba zapłacić duże pieniądze.
Jeśli ich brak i fala niepowodzeń poza torem wznosi się pionowo, bardzo ciężko jest zachować przyjęte standardy. Atmosfera niepokoju i nieufności jeszcze bardziej się zagęszcza i wtedy oczy wszystkich sympatyków i administracji klubu skierowane są w kierunku lidera, z reguły kapitana drużyny, który niejako z urzędu powinien pociągnąć wynik sportowy.
Zima w Częstochowie do spokojnych nie należała, była jedną z najtrudniejszych w historii klubu. Przygotowania do tegorocznego sezonu zaczęto na minusie, spekulacje prasowe kąsały niemiłosiernie dobre imię klubu, rujnując praktycznie jego wiarygodność. Budowa budżetu co rusz napotykała na coraz to nowe przeszkody. Prezes Marian Maślanka łatał co mógł, ale recesja zataczała coraz szersze kręgi. Dotychczasowy, główny sponsor częstochowskiego żużla Złomrex nie gwarantował wysokości dotychczasowych nakładów finansowych, a i nowych darczyńców nie przybywało . Jakby tego było za mało przedstawiciele grupy Cognor wchodzącej w skład Złomrexu, wycofali się ze wstępnych ustaleń w czasie trwającego spotkania na krótko przed rozpoczęciem sezonu. Opuszczając siedzibę narad odbezpieczyli zegarowa bombę, która nierozbrojona może eksplodować w każdym momencie. Dwaj najbardziej doświadczeni saperzy nie pospieszyli na ratunek, uparcie domagając się zwiększonej motywacji.
Włókniarz z konieczności zaprezentował zatem przykry żużel na inaugurację w Zielonej Górze. Występ niegodzien miana czwartej drużyny ubiegłego sezonu.
Wkrótce potem słońce jaśniej zaświeciło w okolicach jasnogórskich. Lokalne społeczeństwo niejako się skonsolidowało i znalazło środki na apanaże kapitana drużyny. W swoich pierwszych udzielonych wywiadach Greg Hancock opowiadał jak to ma sercu dobro klubu, jak nie chciał doprowadzić do jego ruiny i dlatego zgodził się na ustępstwa. Zaufał właściwie prezesowi, którego wysoko ceni i patrząc mu głęboko w oczy uwierzył w lepszą przyszłość. Bo czy tak naprawdę te oczy mogły kłamać?
Niedługo potem powrócił drugi lider i częstochowska drużyna zaczęła odzyskiwać rytm, do którego przyzwyczaiła w tym dziesięcioleciu. Miało się zdecydowanie ku lepszemu aż do czternastego czerwca. Dzień po Grand Prix w Kopenhadze zaplanowano kolejną ligową kolejkę. Włókniarz stawił się na rewanżowe spotkanie w Gdańsku ponownie osłabiony brakiem swoich liderów.
Na pytanie postawione przez przedstawiciela TVP Sport prezes Maślanka wyjaśnił przed cala żużlową Polska powody absencji dwóch swoich najlepszych zawodników. Nicki Pedersen nabawił się kontuzji ubiegłej nocy, a Hancock udał sie się do domu do Stanów Zjednoczonych ze względu na problemy rodzinne, a konkretnie wiązało się to z chorobą ojca. Nie sposób nie zrozumieć tego rodzaju powodów. Ale też do czasu, a konkretnie do oświadczenia datowanego 29.06.09 opublikowanego na stronie internetowej www.greghancock.com. Kapitan drużyny zasugerował niedwuznacznie, że powody jego absencji były inne, niż te przedstawione opinii publicznej przez prezesa Maślankę. Dżentelmeni zwykle nie rozmawiają o pieniądzach, własne rozliczenia i spory nie powinny zatem ujrzeć światła dziennego, tak jak zawodnicy nie życzą sobie ujawniania wysokości ich kontraktów.
Sytuacja wokół częstochowskiego żużla jest wystarczająco napięta, aby dyskredytować ludzi usilnie pracujących nad jej rozwiązaniem.
Zarząd klubu z pewnością nie wziął pod uwagę takiej reakcji ze strony swojego kapitana. W wyniku informacji Hancocka wyjaśnianie absencji wygląda raczej amatorsko, a nie profesjonalnie. I tak naprawdę sympatycy drużyny nie wiedzą, jak mogło dojść do tego rodzaju nieporozumienia. Władze klubu przyjęły opcję nie komentowania zaistniałej sytuacji. Zaskoczył natomiast Hancock apelując do wszystkich sponsorów o wsparcie finansowe Włókniarza w obliczu wstępowania rozgrywek w decydującą fazę.
Inkantacja prezesa straciła swoją czarodziejską moc i kłopoty finansowe nie ustępują, kolejne transze nie napływają tak jak oczekiwano. Sympatycy drużyny częstochowskiej coraz rzadziej odwiedzający Arenę Lwa mają nie lada dylemat. Pragną, aby drużyna święciła triumfy, a z drugiej strony marzą o zabezpieczonym bycie na przyszłe lata. Czy może się to spełnić bez ich liczniejszego poparcia? Czas szybkich decyzji jak zawodnicy w biało-zielonych barwach właśnie nadszedł, bo zegar wciąż tyka.
ZBIGNIEW SARWA
| Galeria |
| Historia żużla w Polsce |
| Współpraca |
| Wyniki + tabele |
| Terminarze 2012 |
| Składy 2011 |
| Okiem Sędziego |
| Wywiady |
Sebastian Maliszewski - psycholog
| Felieton |
Michał Adamczyk: Tarnowianie skazani na sukces?
Mateusz Kozanecki: Wspomnienie skalmierzyckiej wyprawy po Zlatą Prilbę
Agnieszka Urban: Runda play- off jest kpiną z kibiców!
Paulina Pużańska: A siódmego dnia na stadion
Agnieszka Ratowska: Sędzia, czyli juror, żużel, czyli show
| Artykuły |
Czy w Opolu jest zapotrzebowanie na zawody międzynarodowe?
Być albo nie być - czyli sytuacja polskiego speedwaya
Cel zrealizowany - Rzeszów! cz.1
Siłownia, biegi w terenie, każdy z nich przygotowuje się inaczej cz.2
Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz. 4
Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz. 3
Diety, siłownie czyli o przygotowaniach do sezonu cz.1
Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz.2
Podsumowanie sezonu 2010 w Lesznie
Podsumowanie sezonu 2010 w Rawiczu
Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz.1