
Miał być deszcz i był deszcz! Nie mogło być inaczej, w Vojens kolejny raz padało podczas imprezy żużlowej. Tym razem jednak dzięki staraniom organizatorów i wcześniejszym przykryciu toru folią udało się uniknąć jego namoczenia do tego poziomu, który uniemożliwiałby rozegranie bezpiecznych zawodów. Ze zmiennymi warunkami najlepiej poradził sobie Andreas Jonsson, który będąc najrówniejszym członkiem turnieju, wygrał nordycką rundę Grand Prix.
Zawody nie rozpoczęły się dobrze dla Polaków. Już w biegu pierwszym Tomasz Gollob przyjechał na ostatniej pozycji, spadając na nią z miejsca drugiego, na którym plasował się po całkiem niezłym starcie. Niestety „Chudy” tradycyjnie za daleko odjeżdżając od krawężnika dał się wyprzedzić rywalom. Drugi w tym samym wyścigu przyjechał Walasek, a w gonitwie następnej podobne pozycje zajęli Ułamek i Holta. Bieg ten, jak i z resztą cała pierwsza połowa zawodów, nie był ciekawy i polegał na jak najlepszym wyjściu spod taśmy i skupieniu się na pilnowaniu, aby nie odjechać dalej niż góra metr od krawężnika. Mijanki były tylko wtedy, gdy żużlowiec popełniał błędy. Tak zdarzyło się w czwartym starcie dnia, kiedy to Hans Andersen popełnił ich zdecydowanie zbyt wiele i spadł z czoła na koniec stawki.
W drugiej serii wyścigów ponownie biało-czerwoni nie dali nam powodów do radości. Każdy z naszych reprezentantów wpadał na metę dopiero trzeci powiększając swój dorobek o jeden punkt. Holta wywalczył go w dodatku na trasie, gdy po wewnętrznej minął jadącego z początku przed nim Harrisa. W tym samym biegu Crump zaciekle gonił Kennetha Bjerre, ale na nawierzchni jaka leży na torze w Vojens, mógł co najwyżej czekać na błąd Duńczyka i liczyć, że uda mu się wtedy pod niego wejść. Tak się jednak nie stało i Australijczyk finiszował drugi.
W gonitwie dziewiątej na pierwszym łuku upadł Iversen, który jednak pozbierał się i kontynuował jazdę. Tym samym Chris Harris mógł się cieszyć z jedynego punktu tego dnia. Warto jeszcze wrócić do biegu ósmego, kiedy to wykluczony został Nicki Pedersen. Stało się to po upadku, jaki przydarzył mu się na wejściu w drugi wiraż, gdy uciekał przed kołem składającego się Emila Sajfutdinova. Do kontaktu jednak nie doszło, co spowodowało, że w powtórce nie ujrzeliśmy Duńczyka. Wracając jednak do trzeciej serii, trzeba wspomnieć o wyścigu dziesiątym. Wtedy to Crump prowadził po dobrym starcie, ale na dystansie jego motocykl nie był już tak szybki, jak pod taśmą i został wyprzedzony kolejno przez Sajfutdinova i Jonssona, dojeżdżając tym samym do mety na pozycji trzeciej. Chwilę potem mieliśmy mieszane uczucia, bo zero zanotował Walasek, ale pierwszy był inny z Polaków - Ułamek. Seba do końca musiał uważać na czającego się za jego plecami i czekającego na błąd Kennetha Bjerre. Na szczęście zawodnik Unii Tarnów pilnował krawężnika i udało się wygrać.
Bieg dwunasty miał przebieg niecodzienny, gdyż punkty po nim zapisaliśmy tylko przy dwóch nazwiskach. Stało się tak, gdyż wcześniej mieliśmy dwa wykluczenia. Najpierw sędzia nie dopuścił do powtórki Grega Hancocka, który zahaczył jadącego szerzej Golloba. Później za spowodowanie upadku wykluczony został sam Gollob. Tym razem to on był z przodu i starając się desperacko bronić pozycji, nagle zmienił tor jazdy i tuż przed wejściem w łuk na prostej startowej wpakował w bandę atakującego pod płotem Rune Holtę. Norweg z polskim paszportem w kolejnej odsłonie był szybszy już tylko od Fredrika Lindgrena.
Po trzech seriach startów nawierzchnia Vojens Speedway Center w końcu się trochę odsypała i pozwalała pojechać odrobinę szerzej. Doskonale wykorzystał to w biegu czternastym Nicki Pedersen, który jako pierwszy tego dnia mógł popisać się skutecznym atakiem z prawej strony. Jadąc trochę bliżej bandy od Lindgrena, nabrał większej prędkości, minął rywala i wygrał wyścig. Podobnie uczynił gonitwę później Holta, pokonując Adamsa, ale jemu dało to w przeciwieństwie do ulubieńca gospodarzy, tylko jedno „oczko”. Tuż przed nim finiszował wtedy Walasek. W ostatniej odsłonie tej serii zawodów w końcu mogliśmy mieć powody do radości. Po dobrym starcie pierwszy na mecie zameldował się Gollob, a tuż za nim Ułamek i wśród również biało-czerwonych flag duńskich pojawiły się także polskie.
W biegu siedemnastym dwa punkty zdobył Holta i tym samym z dziewięcioma na koncie zapewnił sobie udział w półfinałach. Wyścig później podobny rezultat uzyskał Ułamek, ale tym razem musieliśmy czekać na dalsze rozstrzygnięcia, bo osiem „oczek” Seby jeszcze niczego nie przesądzało. Na otarcie łez drugi w gonitwie dziewiętnastej był także Walasek, ale było to za mało, aby myśleć o kontynuowaniu zawodów. Należy jednak napisać, że Grzesiek przez całe cztery okrążenia walczył o tą lokatę z Sajfutdinovem i zrobił to skutecznie. Na zakończenie rundy zasadniczej obejrzeliśmy jeszcze dobry start spod płotu Golloba i drugie zwycięstwo naszego najlepszego żużlowca. Niestety Tomek zaczął zbierać punkty zbyt późno i nie mógł liczyć się w walce o czołową ósemkę turnieju.
W półfinałach nie oglądaliśmy za dużo walki. Zawodnicy po starcie skutecznie pilnowali uzyskanych miejsc i tak oto najpierw dalej przeszli Emil i Rune, a potem Jonsson i Bjerre. Odpadł natomiast ostatni w pierwszym z tych dwóch biegów Ułamek. Finał był rozgrywany na raty. W pierwszej próbie z przodu jechał Szwed za nim Holta, a z tyłu walczyli o trzecią pozycję Duńczyk i Rosjanin. Podczas jednego z ataków poniosło lekko Sajfutdinova, który spowodował upadek reprezentanta gospodarzy. Za to zagranie został on wykluczony z powtórki. Druga odsłona nie przyniosła większych zmian i ponownie najlepszy był AJ, drugi finiszował Rysiek, a na najniższym stopniu podium stanął Kenneth Bjerre.
Siedem punktów Golloba, dziesięć Hancocka i czternaście Sajfutdinova oznaczają, że mamy niezwykle ciasno w czołówce. Otóż bowiem Polak jest na drugim miejscu z liczbą „oczek” równą 98, 97 ma Amerykanin, a 96 natomiast Rosjanin. Wszystko to zapowiada nam bardzo ciekawą walkę o medale, do której może się także włączyć Jonsson – obecnie piąty z 87 punktami. Daleko z przodu jest Jason Crump i musiałby się chyba przytrafić jakiś kataklizm, aby w trzech ostatnich turniejach roztrwonił 36 punktów przewagi.
Wyniki:
1. Andreas Jonsson (Szwecja) (2,3,2,3,1,3,6) 20
2. Rune Holta (Polska) (2,1,3,1,2,2,4) 15
3. Kenneth Bjerre (Dania) (3,3,2,1,2,2,2) 15
4. Emil Sajfutdinov (Rosja) (3,2,3,2,1,3,w) 14
5. Fredrik Lindgren (Szwecja) (2,2,2,2,3,1) 12
6. Nicki Pedersen (Dania) (3,w,1,3,3,1) 11
7. Greg Hancock (USA) (1,3,w/su,3,3,0) 10
8. Sebastian Ułamek (Polska) (0,1,3,2,2,0) 8
--------------------------------------------
9. Jason Crump (Australia) (3,2,1,1,1) 8
10. Grzegorz Walasek (Polska) (2,1,0,2,2) 7
11. Tomasz Gollob (Polska) (0,1,w/su,3,3) 7
12. Leigh Adams (Australia) (1,3,3,0,0) 7
13. Hans Andersen (Dania) (0,2,0,1,1) 4
14. Scott Nicholls (Wielka Brytania) (1,0,2,0,0) 3
15. Niels Kristian Iversen (Dania) (1,0,0,0,0) 1
16. Chris Harris (Wielka Brytania) (0,0,1,0,0) 1
17. Kenneth Hansen (Dania) NS
18. Morten Risager (Dania) NS
Wyścig po wyścigu:
1. Crump, Walasek, Iversen, Gollob
2. Pedersen, Jonsson, Hancock, Harris
3. Sajfutdinov, Holta, Nicholls, Ułamek
4. Bjerre, Lindgren, Adams, Andersen
5. Jonsson, Lindgren, Ułamek, Iversen
6. Bjerre, Crump, Holta, Harris
7. Hancock, Andersen, Walasek, Nicholls
8. Adams, Sajfutdinov, Gollob, Pedersem (u/w)
9. Adams, Nicholls, Harris, Iversen
10. Sajfutdinov, Jonsson, Crump, Andersen
11. Ułamek, Bjerre, Pedersen, Walasek
12. Holta, Lindgren, Gollob (w/su), Hancock (w/su)
13. Hancock, Sajfutdinov, Bjerre, Iversen
14. Pedersen, Lindgren, Crump, Nicholls
15. Jonsson, Walasek, Holta, Adams
16. Gollob, Ułamek, Andersen, Harris
17. Pedersen, Holta, Andersen, Iversen
18. Hancock, Ułamek, Crump, Adams
19. Lindgren, Walasek, Sajfutdinov, Harris
20. Gollob, Bjerre, Jonsson, Nicholls
Półfinały:
I. Sajfutdinov, Holta, Lindgren, Hancock
II. Jonsson, Bjerre, Pedersen, Ułamek
Finał:
Jonsson, Holta, Bjerre, Sajfutdinov (w)