• Wiadomość dnia

    Już 24 lutego w Centrum Olimpijskim w Warszawie odbędzie się Enea VI Gala Sportu Żużlowego. Po raz szósty PZM nagrodzi za osiągnięcia najlepszych zawodników, trenerów oraz działaczy czy organizatorów żużlowych imprez w sezonie 2011.

    więcej...

Błąd
 
Foto tygodnia

Speedway Ekstraliga
TABELA 2011
1. Toruń 14 29 +77
2. Zielona Góra 14 26 +115
3. Gorzów 14 23 +58
4. Leszno 14 23 +61
5. Rzeszów 14 12 -39
6. Wrocław 14 11 -44
7. Tarnów 14 8 -102
8. Częstochowa 14 8 -114
I liga

 

 

 

TABELA 2012

1. Grudziądz    
2. Lublin    
3. Łódź    
4. Daugavpils      
5. Piła    
6. Gniezno   -3
7. Ostrów   -3  
       

 

II liga
TABELA 2012
1. Opole    
2. Rawicz    
3. Kraków      
4. Krosno      
5. Rybnik      
         
         
         
Elite League

TABELA 2012
1.   Poole Pirates      
2.  Eastbourne Eagles      
3.  King's Lynn Stars      
4. The Lakeside Hammers      
5. Coventry Bees      
6. Belle Vue Aces      
7.  Peterborough Panthers      
8.  Wolverhampton Wolves      
9. Birmingham Brummies      
10. Swindon Robins      

Elitserien
TABELA 2012
1.  Indianerna Kumla      
2.  Piraterna Motala      
3.     Hammarby Sztokholm      
4. Elit Vetlanda      
5. Valsarna Hagfors      
6. Vargarna Norrkoeping      
7. Vastervik Speedway      
8. Dackarna Malilla      
         

 

Speedway Grand Prix
DPŚ
Partnerzy

 

Stowarzyszenie Sędziów Żużlowych

 

"Marian Wardzała - Między wierszami"

 

 

Kask
12.01.2012 22:23
Tarnowianie skazani na sukces?

""Enela Ekstraliga rusza już za niespełna trzy miesiące! Kto by powiedział, że ten czas tak szybko leci... Wielu kibiców (nie inaczej jest ze mną) już z niecierpliwością czeka na inaugurację sezonu. Dziś chciałbym napisać o drużynie Tauron Azoty Tarnów. Życzę miłego czytania.

 

Jak się okazało to tarnowianie zostali królami "polowania" i niewątpliwie będą chcieli pokazać, że najlepsze czasy dopiero przed nimi. Fakt faktem, działacze z Mościc naszpikowali zespół takimi gwiazdami jak Greg Hancock, Maciej Janowski, Kacper Gomólski,  Janusz Kołodziej czy Dawid Lampart, dochodzi do tego jeszcze trener Marek Cieślak, który na żużlowym rzemiośle zna się jak mało kto. Gdy były to jeszcze informacje niepewne mówiłem sobie tak: "Kurcze, świetnie by było gdyby ci zawodnicy przyszli, medal murowany! Nawet złoty!". Jak się okazało wszystko wypaliło i w nadchodzącym sezonie Tauron Azoty będzie niezwykle mocną drużyną, która u siebie powinna się rozprawić z każdym bez wyjątku oraz walczyć o zwycięstwa na wyjazdach. Jednak teraz gdy tak patrzę na składy innych drużyn, to wcale Tarnów nie jest najmocniejszy. Tak naprawdę ciężko wskazać potencjalnie najlepszą drużynę, ale Unibax Toruń wcale nie ma słabszego składu, podobnie jak Stelmet Falubaz Zielona Góra. Szczerze nie mam zbytnio przekonania do Leszna. Unia na pewno będzie bardzo mocna, aczkolwiek w głowie coś mi mówi, że to jednak nie będzie ta Unia, której oczekują kibice. Może się mylę, nie twierdzę, że nie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby na koniec rozgrywek braci Pawliccy zrobili psikusa leszczyńskim działaczom tak jak poczynili przed sezonem 2010 również w Lesznie oraz ostatnio w Pile gdzie sprawa nie została jeszcze wyjaśniona.

Można się było domyśleć, że kapitanem w Tarnowie zostanie Greg Hancock. Jest to zdecydowanie najlepszy pomysł, gdyż Amerykanin jest już doświadczonym zawodnikiem, indywidualnym mistrzem świata oraz jest niewątpliwie autorytetem dla młodych zawodników, a właśniej z takich składa się tarnowska ekipa. Jestem pewien, że Hancock nie zawiedzie kibiciów oraz działaczy, gdyż co roku pokazuje, iż mimo swojego wieku jest nadal jednym z najlepszych. Ubiegłoroczne starty w wykonaniu Janusza Kołodzieja nie były do końca udane, jedynie końcówka była taka jak sezon 2010, czyli świetna. To, że Kołodziej potrafi wygrywać z każdym udowodnił niejednokrotnie, więc tarnowscy działacze sprowadzając go z powrotem do Mościc wiążą z nim spore nadzieje, sam Janusz zapewne stawia sobie wysokie cele, które bez wątpienia jest w stanie zrealizować. Gdy byłem na prezentacji zespołu, kibice przywitali Kołodzieja gorącymi brawami, okrzykami i to był na pewno bardzo miły akcent. I teraz nasuwa mi się pewna myśl... Pamiętam, że jak Janusz poinformował, iż odchodzi do Leszna kibice "wieszali na nim psy", wyzywali od zdrajców i od najgorszych, a teraz wrócił "Nasz Januszek" i wszyscy są szczęśliwi. To bardzo dziwne...

Tarnowscy kibice nie są jednak w porządku, a dowodem na to jest na pewno to jak "przywitali" Dawida Lamparta. Szczerze to nóż w kieszeni mi się otwierał, gdy słyszałem bluzgi i gwizdy skierowane do Lamparta i szczerze powiedziawszy zrobiło mi się go trochę żal, jednak najbardziej wstydziłem się tarnowskich kibiców, którzy pokazali totalną "wiochę". Daję sobie głowę uciąć, że gdy Lampart w tegorocznych rozgrywkach będzie zdobywał dużo punktów, to kibice będą go nosić na rękach. Niespełna 22-latek nie ukrywa, iż do Tarnowa przyciągnęła go głównie osoba Marka Cieślaka i Grega Hancocka przy których ma szansę na dużo lepszy rozwój. Niewątpliwie rzeszowscy działacze oraz kibice nie mogli być zadowoleni z postawy Lamparta w sezonie 2011, który był jego ostatnim rokiem startów w gronie juniorów, gdyż jeździł poniżej oczekiwań i na koniec sezonu "wykręcił" niską średnią biegową równą 1,221. W każdym razie ja za Dawida trzymam kciuki i życzę mu w Tarnowie wszystkiego najlepszego.

Jednym z liderów powinien być także nowy nabytek tarnowian, Maciej Janowski. Popularny "Magic" przyszedł do Tarnowa z macierzystej Sparty Wrocław i wielu zastanawia się czy zmiana otoczenia nie obniży jego formy. Mimo wszystko bądźmy szczerzy - ten zawodnik w Tarnowie będzie miał o wiele lepsze warunki do rozwoju przy takich zawodnikach jak Janusz Kołodziej czy Greg Hancock. Szczególnie ten drugi jest dla Macieja największym autorytetem. "Magic" odchodząc do Tarnowa kierował się także na pewno tym, iż nowym trenerem "Jaskółek" jest Marek Cieślak, z którym Janowski współpracował przez ostatnie kilka lat we Wrocławiu. Moim zdaniem ten charyzmatyczny zawodnik wcale nie straci na tej przeprowadzce a tylko zyska. Fajnie będzie zobaczyć Macieja z jaskółką na plastronie, tymbardziej jak wygrywa.

Kibice w Tarnowie liczą na taki widok w sezonie 2012

 


Dużym wzmocnieniem jest także pozyskanie wysokiej klasy juniora, Kacpra Gomólskiego. "Ginger" bardzo chciał awansować ze Startem Gniezno do Ekstraligi i właśnie w tym klubie kontynuować swoją karierę, aczkolwiek awansować się nie udało, choć Start był o włos od awansu. Młodszy z braci Gomólskich pokazał niejednokrotnie, że ma charyzmę i potrafi się ścigać, a trzymać dobrze rozwijającego się 19-latka w pierwszej lidze nie jest jednak dobrym pomysłem. Gnieźnieńscy działacze nie robili problemów Gomólskiemu i wypożyczyli go do Tarnowa i to bardzo uprzejme z ich strony. Warto jednak zaznaczyć, iż po zakończeniu sezonu 2010 Gomólski powiedział, że w 2011 roku chce awansować z Gnieznem do Ekstraligi, inaczej będzie chciał odejść by się lepiej rozwijać. Widać znakomitą współpracę między żużlowcem a klubem, jednak nie każdy klub jest fair w stosunku do swoich zawodników, na przykład Tarnów, ale nie chcę o tym pisać, bo mnie przed spaniem głowa rozboli. Jedynie co mogę na ten temat powiedzieć, to to, że mam nadzieję, iż teraz nowy zarząd w Tarnowie będzie pracował tak jak powinien, czyli profesjonalnie.

Kolejnym zawodnikiem o wielkim potencjale jest bez wątpienia Martin Vaculik. Słowak bardzo dobrze czuje się w Tarnowie i kibice na pewno mocno trzymają za niego kciuki. Bardzo podobają mi się jego szarże i waleczność, imponuje mi to. Vaculik jest bardzo młodym zawodnikiem i nadal się rozwija, a już pokazuje, że gdy stoi pod taśmą nie boi się nikogo i walczy do ostatnich metrów. Może w ubiegłorocznych rozgrywkach kibice więcej od niego wymagali, aczkolwiek nie zawiódł na całej linii, miał mecze lepsze i słabsze. Myślę jednak, że sezon 2012 będzie jego najlepszym sezonem w karierze, mocno w to wierzę i trzymam kciuki.

Pewny miejsca w składzie jest także Leon Madsen. Duńczyk co prawda w tamtym sezonie miał okazję zaprezentować się tarnowskim kibicom, ale tak naprawdę nie można obiektywnie ocenić jego jazdy, gdyż wystąpił jedynie w pięciu meczach i wykręcił średnią niewiele ponad 1,700. Mimo wszystko działacze z Tarnowa zaufali Madsenowi i dali mu jeszcze jedną szansę. Powiem szczerze, iż przed sezonem 2011 wiązałem duże nadzieje z Madsenem. Po kapitalnych startach w 2010 roku wydawało mi się, że w Tarnowie będzie jednym z liderów, naprawdę w to wierzyłem! Cóż, ubiegłoroczne rozgrywki nie były dla Madsena zbyt udane, ale jest to młody zawodnik, który potrafi "skręcać w lewo" i wierzę, że najlepsze jeszcze przed nim.


Co do tarnowskich juniorów to....pustka. Z jednej strony kibice mają pretensje, że na pozycjach młodzieżowych nie będzie wychowanków, tylko Gomólski z Janowskim, aczkolwiek gdyby trener Cieślak wstawił do składu Mazura z Kostro zamiast nich, to jestem ciekaw czy kibice chętnie patrzyliby na jazdę swoich wychowanków oglądających plecy rywali. Tak więc naprawdę ciężko jest stwierdzić co by było lepsze, jednak jest jeden wychowanek i to świetny - Janusz Kołodziej. Mimo wszystko w Tarnowie powinno być lepsze szkolenie młodzieży, bo jest ono naprawdę na niskim poziomie. Zastanawiam się co teraz będzie z wychowankami, mowa tutaj o Edwardzie Mazurze, Jakubie Jamrogu, Taduszu Kostro czy Łukaszu Lesiaku. Z moich informacji wynika, iż ten ostatni podpisze niedługo kontrakt z drugoligowym KSM-em Krosno i będzie startował tam na zasadzie "gościa", jednak jeśli będzie spisywał się dobrze, może liczyć na starty w każdym meczu. W młodzieżowych zawodach Lesiak ma jednak reprezentować Tauron Azoty Tarnów. Myślę, że to bardzo dobre posunięcie, gdyż jest to młody chłopak a w Tarnowie byłby jedynie rezerwowym, a w Krośnie będzie startował regularnie.

Teraz może powiem coś o osobie Marka Cieślaka. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa postać, gdyż jedni go kochają, drudzy wręcz przeciwnie. Co ja mogę powiedzieć na temat Pana Cieślaka? Więc ja uważam, że jest to naprawdę dobry fachowiec i na żużlu się zna jak mało kto, jednak niektórzy przypisują mu wielkie sukcesy, które tak naprawdę nie są do końca jego zasługą, a całej drużyny. Przecież Cieślak nie wsiada na motor i nie wygrywa ze wszystkimi no nie? Moim zdaniem trener w żużlu ma całkiem inną rolę niż na przykład coach w piłce nożnej, gdyż trener żużlowy to logistyka, przygotowanie toru i dobra atmosfera w drużynie. Wokół Cieślaka robi się taką otoczkę, a jemu się to ewidentnie podoba. Wiele razy zdarzyło mi się przeczytać w internecie, że Cieślak jest jak Midas, wszystko co dotknie zamienia w złoto. Ja się oczywiście z takim stwierdzeniem zgodzić nie mogę. Z reprezentacją zdobył już trzeci złoty medal z rzędu w Drużynowym Pucharze Świata i ostatnio w 2011 roku z Stelmetem Falubazem Zielona Góra Drużynowe Mistrzostwo Polski, więc sukcesy spore. A te ostatnie "suche" lata we Wrocławiu? Wtedy nikt nie nazywał Cieślaka Midasem. Taka samasytuacja miała miejsce kiedy trenował Stal Rzeszów czy Polonię Piła. Oba te kluby za jego posady trenerskiej nic szczególnego nie osiągnęły. Tak jak napisałem powyżej, uważam Cieślaka za znakomitego fachowca i dobrego ducha drużyny, ten trener potrafi wycisnąć z zawodnika wszystko co najlepsze, niczym sok z cytryny. Dowód? Proszę popatrzeć na jazdę Piotra Protasiewicza w minionych rozgrywkach. Kto by się spodziewał, że PePe będzie aż tak dobrze punktował? Myślę, że nikt. Drugi przykład to z pewnością Andreas Jonsson. Popularny "AJ" zawsze był zawodnikiem z najwyższej półki, ale tak naprawdę w tamtym sezonie dopiero pokazał co potrafi będąc czwartym najskuteczniejszym zawodnikiem Ekstraligi i indywidualnym wicemistrzem świata.

Martin Vaculik nie raz powodował uśmiech na twarzach kibiców swoją postawą

 


Kiedyś przeglądałem na internecie komentarze kibiców na portalach żużlowych i dziwi mnie jak tacy ludzie siadają  przed monitorem i piszą takie bzdury... Mam tutaj na myśli to, że to niby "My" jako państwo płacimy firmie Tauron pieniądze za energię, a później z tych pieniędzy klub kontraktuje zawodników. Żenada po prostu....takie rzeczy piszą ludzie o dosyć niskim ilorazie inteligencji. Owszem, Tauron to firma z udziałem skarbu państwa, jednak nie jest nigdzie napisane, że z tego powodu nie mogą zrobić sobie reklamy i przeznaczyć tych pieniędzy na sport, w tym wypadku żużel. Ponadto Tauron jest potężną firmą i ona przeznacza tylko jakiś procent swoich pieniędzy na tarnowski żużel i nie tylko żużel. Apeluję do tych, którzy płacą za energię: NIE PRZEZNACZACIE SWOICH PIENIĘDZY NA TARNOWSKI ŻUŻEL. A skoro korzystacie z energii to płaćcie a nie szukajcie dziury w całym, chociaż podejrzewam, że wszyscy piszący takie denne komentarze to gimnazjaliści, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia.

Reasumując: Skład tarnowian na papierze wygląda niezwykle mocno i "Jaskółki" będą na pewno jednymi z faworytów tegorocznych rozgrywek. Mimo wszystko będzie na nich ciążyć presja, gdyż patrząc na zawodników, to ta drużyna jest skazana na sukces. Tak jak wcześniej napisałem, inne drużyny także mają mocne składy, wcale nie słabsze niż drużyna z Tarnowa. Powiem krótko i zwiężle: Wszystko zweryfikuje tor ;) Nie wiem jak Wy, ale ja już z utęsknieniem czekam na inaugurację sezonu. Przy okazji chciałbym życzyć wszystkiego najlepszego w nowym roku kibicom w całej Polsce, działaczom i pracownikom klubów.
 

Autor: Michał Adamczyk | Źródło: inf.własna Do góry | Powrót na stronę główną
Galeria

 

 

Historia żużla w Polsce

Poznań cz.1

Poznań cz.2

Poznań cz.3

Współpraca

Dołącz do nas!

 

 

 

Wyniki + tabele
Terminarze 2012
Składy 2011

 

Okiem Sędziego

Odcinek 1

Odcinek 2

Odcinek 3

Odcinek 4

Odcinek 5

Odcinek 6

Odcinek 7

Odcinek 8

Odcinek 9

Odcinek 10

 

Wywiady

Adrian Gała

Lucjan Graczyk cz.2

Lucjan Graczyk cz.1

Mateusz Lampkowski

Damian Michalski

Marcin Nowak

Norbert Krakowiak

Mikkel Bech Jensen

Chris Holder

Tai Woffinden

Marian Wardzała

Sebastian Maliszewski - psycholog

Dawid Stachyra

Gino Manzares

Matic Ivacic

Piotr Świdziński

Sławomir Drabik

Kacper Gomólski


więcej wywiadów...

Felietony

Sobiesław Pichurski: Co zrobić z II ligą?

Michał Adamczyk: Tarnowianie skazani na sukces?

Mateusz Kozanecki: Wspomnienie skalmierzyckiej wyprawy po Zlatą Prilbę

Agnieszka Urban: Runda play- off jest kpiną z kibiców!

Paulina Pużańska: A siódmego dnia na stadion



 

Artykuły

Czy w Opolu jest zapotrzebowanie na zawody międzynarodowe?

Być albo nie być - czyli sytuacja polskiego speedwaya

Cel zrealizowany - Rzeszów! cz.1

Siłownia, biegi w terenie, każdy z nich przygotowuje się inaczej cz.2

Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz. 4

Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz. 3

Diety, siłownie czyli o przygotowaniach do sezonu cz.1

Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz.2

Podsumowanie sezonu 2010 w Lesznie

Podsumowanie sezonu 2010 w Rawiczu

Podsumowanie sezonu w Wielkiej Brytanii cz.1