Mawia się, że żużel jest typowo męskim sportem. To jednak tylko stereotyp. Przecież wiele jest kobiet w żużlowym otoczeniu. Zarówno w naszym kraju, jak i za granicą. Co więcej, odgrywają one istotne role w funkcjonowaniu tego sportu. Przyjrzyjmy się więc bliżej obecności kobiet w żużlowym świecie.

Zaczynając od krajowego podwórka- Mamy pierwszą w Polsce kobietę z żużlową licencją (za granicą też jest kilka takich zawodniczek). Mamy też podprowadzające, które swoją drogą są najlepsze w swoim fachu, bo goszczą również na zagranicznych stadionach, m.in. w niemieckim Landshut, podczas Speedway Best Pairs Cup oraz przede wszystkim fanki. Fanki, których na polskich stadionach zasiadają bardzo licznie i niejednokrotnie przejawiają swój fanatyzm bardziej niż mężczyźni. Nawet w młynie zasiada sporo kobiet, zarówno młodszych, jak i starszych. Często pokazują one chłopakom jak powinno się kibicować. Łapią się „za bary” i skaczą w rytm przyśpiewek, czego często nie potrafią zrobić ci, którzy uważają się za „tych najwierniejszych”.

To godne podziwu i należy te fanki doceniać, bo dają z siebie maksimum na stadionie, zdzierając  gardła, by dopingować swój team. Kobiety są również obecne w klubach. Często odpowiadają one za sprawy stricte żużlowe, a nie tylko papierkowe. Bywają panie od marketingu, które na tym sporcie również muszą się znać, żeby coś konkretnego zdziałać, bywają też panie do spraw kontaktów z kibicami, do czego również nie można wziąć byle kogo. Historia pokazała, że sprawdzają się również jako sterniczki klubów.

Bywają też menadżerki poszczególnych riderów, jak na przykład w teamie Dudków, gdzie mama Patryka- pani Honorata odgrywa znaczącą rolę w zespole i jeździ z „DuZersem” prawie na każde zawody. Przeważnie z kamerą, nagrywając starty swojego syna.

Mamy też w Polsce panie związane z psychologią sportową. Najbardziej rozpoznawalna jest z pewnością Julia Chomska- córka trenera – Stanisława, która jest sportowym psychologiem, a w szczególności skupia się na speedwayu. Pomaga zawodnikom, zwłaszcza w przerwie zimowej. Pod szczególną opieką ma jednak lidera cyklu Grand Prix- Krzysztofa Kasprzaka, dla którego niesie ogromną pomoc, co można zauważyć po wynikach, jakie „Kris”  tym roku prezentuje. Na pewno Julia Chomska jest ważną częścią jego sukcesu.

Na arenie międzynarodowej poza zawodniczkami (zwłaszcza w Danii), które pokazują, że nie są wcale takie słabe i podprowadzających, które również są obecne w wielu państwach możemy zauważyć jeszcze jedną kobiecą postać. Jest to austriacka pani… sędzia. Pokazuje ona również, że kobieta nie jest tylko od tego, by kręcić parasolką na starcie. Pokazuje, że kobieta może znać dogłębnie regulaminy i pilnować, by mężczyźni się do nich dostosowywali. Szkoda, że w Polsce nie daje się kobietom takich możliwości i utrudnia się zostanie sędziną. Ikoną pozostaje Irena Nadolna, która jako jedyna w Polsce pełniła funkcję arbitra.

Na zakończenie chciałbym wszystkim mamom związanym ze speedwayem (mamom zawodników, menadżerkom, psychologom, podprowadzającym, fankom poszczególnych klubów, mamom moich redakcyjnych towarzyszy pióra i oczywiście mojej mamusi) życzyć Wszystkiego co najlepsze z okazji wczorajszego Dnia Matki oraz spełnienia wszystkich marzeń ;)

Kategorie i tagi: Kibice, Liga polska, , , , , ,