Ambitny, odważny, pracowity i waleczny – tak zazwyczaj opisuje się młodych zawodników, którzy są kopalnią talentu żużlowego, a swoją jazdą potrafią przyćmić starszych kolegów. Wszyscy wróżą im wielkie kariery sportowe, jednak tym przełomowym czasem, kiedy można ocenić ich faktyczną siłę, jest moment przejścia z wieku juniorskiego do seniorskiego. Właśnie w takiej sytuacji znajduje się mój dzisiejszy bohater tekstu – Szymon Woźniak.

Ma dwadzieścia jeden lat, pochodzi z Tucholi, a od początku swojej przygody z czarnym sportem, związany jest z bydgoską Polonią. Pierwsze kroki stawiał na mini żużlu, gdzie osiągnął nie małe sukcesy. Osoby ze środowiska mini ścigania przyznają, że jazda w tak młodym wieku pomaga z lepszym obeznaniem się z tą całą „atmosferą”, przed rozpoczęciem prawdziwej walki na dużym torze. Szymon, który na własnej skórze może ocenić przydatność mini żużla w dalszej karierze, po części również podziela to zdanie. W  pewnym stopniu na pewno mi pomógł. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy pomagają mi do dnia dzisiejszego. Od najmłodszych lat mam obycie z rywalizacją, zawodami, tremą, kibicami, startami spod taśmy. Dlatego może na torze nie ma to dużego wpływu, ale na pewno jeśli chodzi o poznanie klimatu żużlowego i całej logistyki, to jest łatwiej. W dzisiejszym speedwayu roszady klubowe to normalna sprawa, ponieważ każdy jeździec stawia na jak najlepszy rozwój osobisty i sprzętowy. Dlatego kibice tak bardzo się cieszą, jeśli ich wychowanek pozostaje w swoim macierzystym klubie, a co więcej, widać u niego postępy i radość z jazdy. Bydgoski młodzieżowiec mimo wzlotów i upadków Polonii, nadal pozostaje z klubem, na dobre i na złe. W tym miejscu może być dobrym wzorem żużlowca, który na pierwszym miejscu stawia na drużynę, która go „wychowała” i wprowadziła w cały świat czarnego sportu. Jak przyznaje Szymon, mimo wielu zimowych spekulacji na temat zmiany przez niego zespołu, pozostał wśród Gryfów i jak na razie nie żałuje podjętej decyzji. Mam tylko nadzieję, że wróci Patryk i jakoś poukładamy te sprawy klubowe i zaczniemy wygrywać mecze. – dodaje. Co do samych rozgrywek Polonistów, to nie wyglądają one za ciekawie. Tak naprawdę dobrą postawą mogą się pochwalić Mateusz Szczepaniak, Patrick Hougaard, który tymczasowo leczy kontuzję  oraz właśnie Szymon Woźniak. Junior wyrabia 200% normy i pokazuje, że stać go na jazdę na równi z seniorami, co może okazać się dobrą wróżbą na przyszły rok, kiedy przyjdzie mu się pożegnać z wiekiem młodzieżowca. Jednak na razie, poza ligą, będzie musiał stawić czoła w walce o tytuł najlepszego juniora globu z innymi, niesamowicie zdolnymi, młodymi zawodnikami świata. To spełnienie moich marzeń! Jest awans, w finale wiadomo, że wszystko może się wydarzyć, ale na pewno będę przygotowany na 100% i dam z siebie wszystko. – wyznaje Gryf. Na pewno wszyscy kibice będą trzymać kciuki za tego sympatycznego chłopaka, który w życiu stara się robić „coś jeszcze” poza żużlem. Mianowicie Szymon to jeden z nielicznych żużlowców, który postanowił poświęcić swój czas nie tylko i wyłącznie na czarny sport, ale także na studiowanie. Jedni mogą pochwalać taką postawę, inni ostro krytykować, bo może lepiej porządnie skupić się na jednej rzeczy, a nie robić wszystko po trochu. Jednak moim zdaniem podjął on właściwą decyzję, która świadczy o jego ambicji i dojrzałości, ponieważ myśli o przyszłości i możliwości innego rozwoju i pracy w momencie, gdy przyjdzie mu zakończyć karierę sportową.

Szymon Woźniak 1

Nie jest łatwo wybić się wśród tylu zdolnych młodzieżowców, jednak forma Szymona Woźniaka z dnia na dzień nabiera tempa i wydaje się zmierzać w coraz to lepszym kierunku. Mimo, że zawodnikowi przyszło w tym roku ścigać się w pierwszej lidze, wyraźnie widać, że mimo to rozwija swoje skrzydła i wyrasta na jednego z liderów bydgoskiej Polonii. Oby upór, wytrwałość i dobra passa ciągle towarzyszyła Szymonowi i mógł spełniać swoje kolejne, żużlowe marzenia!

Szymon Woźniak 2

Kategorie i tagi: Kobiecym głosem, , , , ,