W tym miejscu mogłabym wkleić moje felietony z poprzednich lat. Nic się nie zmieniło. Czas, w przybliżeniu ten sam. Miejsce niezmienne – Ostrów Wielkopolski. Organizator, wciąż pełny zapału i werwy, Łukasz Młynarczyk.  Zmieniają się tylko bohaterowie turnieju, a dzieciaków, którym Łukasz chce pomóc nie brakuje!

Mówią, że pomoc rodzi się z potrzeby serca. I tak właśnie można opisać Łukasza, który wkłada mnóstwo serca i poświęcenia w przygotowanie turnieju. Mogę śmiało napisać, że jest to „info sprawdzone na 100%”, bo od lat jesteśmy przyjaciółmi. Pierwsze pytania o pomysły, pojawiają się już przed wakacjami. To jednak czysto organizacyjne pytania, bo bohater turnieju już od dawna jest wybrany. – Przygotowania ruszają przeważnie pół roku wcześniej, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Już wtedy zaczynamy rozmawiać ze sportowcami, osobami które razem z nami chcą pomóc, tworzymy wstępny zarys wszystkiego i ruszamy do działania, mówi Łukasz. Osobiście wiem jednak, że jego pomoc nie ogranicza się wyłącznie do jednorazowego zorganizowania turnieju. Spędza dużo czasu z tymi dziećmi. Poświęca im swój czas w wakacje, aby je lepiej poznać, zrozumieć, móc założyć cele, który należy zrealizować końcem roku.
Dlaczego Ostrów? To rodzinne strony Łukasza, który wyszedł z założenia, że jeśli można pomóc, to należy zacząć od swojego podwórka. – Chciałbym pomóc każdemu, kto tego potrzebuje ale nie jest to możliwe. Próbuje znaleźć osoby które o tą pomoc nie mają śmiałości poprosić, a walczą z przeciwnościami losu. Tak jest z Olą. Jej marzeniem jest zacząć chodzić,  więc tak mi się w głowie urodziło że dlaczego nie można jej w tym pomóc? Często próbuje się postawić w sytuacji tych potrzebujących – co ja bym zrobił na ich miejscu, to oni są bohaterami i wzorem dla naśladowania, bynajmniej dla mnie.
Pierwszy turniej opierał się na żużlowych ekipach oraz zwolennikach tego sportu. Obecnie rozrasta się na coraz większą skalę. W pomoc włączają się okoliczne firmy, inni sportowcy, coraz więcej osób zasiada na trybunach. Cel jest przecież jasny – pomagać!
Łukasz oczywiście nie zapomina o atrakcjach dla kibiców. Chce, aby każdy kto pojawił się na  turnieju, czerpał z niego radość.

 Kiedy oddaje wam ten tekst, trwa runda kwalifikacyjna. W tym roku turniej został rozplanowany na dwa dni. Ten fakt tylko świadczy o ogromnym zainteresowaniu wydarzeniem. – W tym roku spotkamy się aby pomóc Oli Kucharskiej. Jest to dziewięciolatka, która walczy z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Zbieramy na operację oraz rehabilitację Oli. Jedna godzina rehabilitacji, to koszt ponad 100 zł. W tym roku w akcję włączyły się gwiazdy światowego formatu: Dawid Kownacki, piłkarz Lecha Poznań który będzie uczestniczył w  turnieju, Marcin Różalski zawodnik KSW, Artur Szpilka czy medalista Olimpijski Paweł Nastula. Nie zabraknie gadżetów polskich olimpijczyków, czy znanych żużlowców.

Łukasz próbował swoich sił w dziennikarstwie, współpracował z Ostrovią, jednak cyklem turniejów charytatywnych udowodnił, że to jest jego prawdziwa pasja. – Dużą mobilizacją do pracy jest szczęście i radość takiej małej istoty.  W zeszłym roku Wojtka, w tym roku Oli. Ich uśmiech jest dla nas bezcenny. Widząc te uśmiechnięte buzie chciałoby się dla nich dokonać niemożliwego, więc razem z Maciejem Sodkiewiczem (współorg.) chcemy aby te turnieje zawsze przynosiły pozytywną energię, że jest ktoś kto je wspiera, a nas mobilizowały do kolejnych imprez.

W imieniu Łukasza, jak również swoim, zapraszam jutro wszystkich do Ostrowa w samo południe na ulicę Bema 30. Wiele osób zna Łukasza ze stadionów żużlowych, więc postarajmy się wspomóc jego działania. To przecież swój chłopak. A członków żużlowej rodziny też nie zabraknie.  Dołóżmy wszelkich starań, aby Ola spełniła swoje marzenie!

14955790_1250785281634306_50478953183147523_n

Kategorie i tagi: Kobiecym głosem, ,