Żużlowiec to też człowiek, choć nie wygląda. Sezon ogórkowy jest tym okresem, w którym zawodnicy zmieniają kaski i kewlary na dresy i garnitury, bo z jednej strony ciężko pracują przygotowując się do sezonu, a z drugiej – ci najlepsi uczestniczą w rozmaitych galach i konkursach. W tym czasie jednak zawodnicy (i kluby) często kolekcjonują w tym czasie odzież w której będą jeździć w kolejnym sezonie. O ile jednak dla zawodników Ekstraligi i Nice PLŻ sprawa jest łatwiejsza (zdecydowana większość sprzętu kupowana jest przez klub), to w II Nice PLŻ i wśród amatorów nie jest już tak kolorowo.

Żużlowiec to też człowiek, choć nie wygląda. Sezon ogórkowy jest tym okresem, w którym zawodnicy zmieniają kaski i kewlary na dresy i garnitury, bo z jednej strony ciężko pracują przygotowując się do sezonu, a z drugiej – ci najlepsi uczestniczą w rozmaitych galach i konkursach. W tym czasie jednak zawodnicy (i kluby) często kolekcjonują w tym czasie odzież w której będą jeździć w kolejnym sezonie. O ile jednak dla zawodników Ekstraligi i Nice PLŻ sprawa jest łatwiejsza (zdecydowana większość sprzętu kupowana jest przez klub), to w II Nice PLŻ i wśród amatorów nie jest już tak kolorowo. [Czytaj dalej…]

Opisując ubiór żużlowca należy rozpocząć od jednego z najważniejszych jego elementów – kasku. Przepisy w dość wąskim zakresie wskazują na to, jak on ma wyglądać. Przede wszystkim muszą one posiadać pasek podbródkowy (który da się łatwo odciąć w nagłym wypadku), muszą także być prawidłowo dopasowane do głowy zawodnika (a trzeba pamiętać, że kaski żużlowe nie posiadają regulacji tak jak np. niektóre kaski rowerowe czy motocrossowe). Kask może się składać z jednej lub większej ilości części, pod warunkiem jednak, że da się go łatwo ściągnąć lub poluzować. Kask musi posiadać oczywiście oficjalny atest lub zatwierdzenie federacji.
Kask może posiadać tylko określone przepisami dodatkowe elementy – m.in. ochronę oczu oprócz zwyczajnych okularów, maski ze zrzutkami lub gogli. Przepisy atestowe dokładnie wskazują w jaki sposób okulary powinny być wykonane – oprawa winna być zbudowana z specjalnej, uretanowej masy. Nie mogą one posiadać regulacji, w związku z czym muszą, podobnie jak kask, być dopasowane do danego zawodnika.
W 2015 roku FIM zabronił używania np. kamerek, co spotkało się z głośnym sprzeciwem środowiska medialnego. Nie przeprowadzono jednak żadnych badań dotyczących bezpieczeństwa stosowania takiego rozwiązania w razie upadku.

Przed każdymi zawodami Komisarz Techniczny powinien sprawdzić stan kasków zawodników oraz ich zgodność z ww. zapisami. Jeśli dany kask nie spełnia norm – nie może być przez zawodnika użytkowany, a w przypadku, gdy ten nie posiada rezerwowego – zostaje zdyskwalifikowany. Ponadto Komisarz dokona sprawdzenia, czy niemożliwe jest ściągnięcie kasku poprzez pociągnięcie za tył.

Istnieje duży szereg firm zajmujących się produkcją kasków żużlowych. Wśród nich można wymienić takie, jak Axo, Premier, Bell, AGV czy Suomy. Na nowy kask trzeba przygotować minimum około 250 euro (+ okulary z zrzutkami około 50 euro).

Kolejnym elementem ochronnym są oczywiście ochraniacze, które składają się na tzw. zbroję. Składają się na nią ochraniacze na plecy i ramiona (wyglądające troszkę jak kamizelka, jednak chroniące tylko z tyłu), ochraniacz na ramiona i klatkę piersiową (nakładane jak bluza lub kurtka, z warstwą materiału lub szelkami na plecach) oraz spodnie lub oddzielne ochraniacze na staw biodrowy i kolana. Ochraniacze takie wykonuje się zwykle z polietylenu lub włókna szklanego. Ponadto konieczne są także buty oraz rękawice (skórzane lub ze skóry syntetycznej).  Co bardzo ważne – wszystkie elementy, które bezpośrednio stykają się z ciałem żużlowca muszą być wykonane z bawełny (a więc np. „podbicie” ochraniaczy).

Buty winny również być skórzane lub z zaakceptowanego materiału i mają wysokość przynajmniej 200 mm. Co jednak ciekawe, buty różnią się od siebie konstrukcyjnie – lewy posiada tzw. laczek. Jest to metalowa podeszwa, która jest przypinana do buta paskiem lub jest jego elementem konstrukcyjnym, którego zadaniem jest chronić but przed przetarciem w przypadku kontaktu z torem. Na prawym bucie laczka się nie nosi, ponieważ prawa noga spoczywa na haku.

Jeśli chodzi o firmy produkujące ochraniacze, to należy wymienić przede wszystkim Daytona oraz Alpinestars. By zakupić komplet ochraniaczy przyzwoitej klasy należy przygotować się na wydatek rzędu 750 – 1000 euro.

Ostatnim obowiązkowym elementem jest kewlar. Jest to strój jedno albo dwuczęściowy (kurtka + spodnie wyścigowe, jednak muszą być połączone zamkiem), wykonane z materiału zapewniającego ochronę „w zadowalającym stopniu” jak to stanowią przepisy, w dniu dzisiejszym najczęściej ubiór żużlowca jest wykonany z kevlaru. Przepisy wskazują również na podstawowe wymogi, które musi spełnić materiał, z którego wykonany jest strój :
– musi posiadać grubość około 1 mm;
– nie może być łatwopalny, nie topi się, nie powoduje alergii ani uczuleń, jest nietoksyczny;
– posiada wysoki współczynnik tarcia;
– posiada zdolność wchłaniania potu.

Niegdyś, najczęściej, używano skóry, jednak dziś materiał ten został wyparty przez sztuczne komponenty. Często zawodnicy kupowali ubiory z nylonu lub lycry, jednak FIM uznał je za łatwopalne i uniemożliwił ich atestowanie, a w konsekwencji używanie na zawodach żużlowych.

Wśród producentów kewlarów można wymienić m.in. Maliniak, Hagon, Wulf Sport lub Jerbergs. Ich cena może być bardzo różna, jednak może wynieść nawet 1000 euro.

Wnioskując więc można powiedzieć, że aby amatorsko uprawiać żużel w nowych, nieużywanych ubraniach – należy się przygotować na wydatek rzędu 2000 do 2300 euro, a więc około 10 tys złotych. Sporo? Zdecydowanie. Na szczęście w sezonie ogórkowym łatwo można znaleźć używane sprzęty, które sprzedają zawodnicy wymieniający ekwipunek na nowszy. Nie mniej jednak zakup ten może być opłacalny – zdrowie i życie jest przecież najważniejsze. Warto jednak pamiętać, że to tylko podstawowy ekwipunek, a przecież można do tego dołożyć jeszcze spokojnie około 1000 euro (np. na specjalny ochraniacz na kręgosłup i kark, stosowany np. przez Michaela Jepsena Jensena czy Pawła Przedpełskiego i dodatkowe ochraniacze na piszczele i uda). Pamiętajmy także, że nie mówimy tutaj o sprzęcie najwyższej klasy. Bo, tak naprawdę, jeśli chodzi o ceny sprzętu z najwyższej, światowej półki to…. Skyis the limit!

Kategorie i tagi: Liga polska, Regulaminowo,